Menu

Witam Cię.

Jeżeli tu jesteś, to interesuje Cię znalezienie kogoś, kto stworzy tekst na odpowiednim poziomie, w odpowiednim terminie i będzie to oryginalna kompozycja z zachowaniem wymogów, jakie są konieczne przy pisaniu prac naukowych.

Oferuję:

  1. Napisanie pracy magisterskiej wymaga planu; często jest on narzucony przez promotora – i w sumie dobrze, bo w takim przypadku plan ów nie będzie kwestionowany. Mogę go ułożyć samemu, a w przypadku niewielkich zmian ze strony prowadzącego pracę, i tak zasługa zostanie przypisana Tobie.
  2. W pracy badawczej – czyli w każdej pracy magisterskiej i w niektórych pracach licencjackich – konieczne jest sformułowanie tez, które następnie muszą być albo potwierdzone, albo obalone. Wymaga to precyzyjnego myślenia, a nie sklejki z innych prac; tezy muszą być ułożone pod część badawczą i najlepiej, aby nie były banalne.
  3. Próbkę tekstu, dzięki której można ocenić styl i podejście do tematu. Jeżeli uznasz, że nie o oto chodziło, nie płacisz. Próbka jest oczywiście częścią i początkiem pracy.
  4. Czasami, co zasadniczo jest sprzeczne z metodyką pisania prac, promotor żąda napisania wstępu na samym początku – w takim przypadku trzeba umieć przewidzieć, co będzie zawierała praca; w tej materii również mogę pomóc.
  5. Z pewnością chcesz zachować dyskrecję. Jestem przedsiębiorcą, wystawiam faktury (jeżeli klient tego oczekuje) i również zależy mi na dobrej opinii. Należę do osób planujących swoją przyszłość i interesują mnie dobre relacje ze zleceniodawcami, bo oprócz wynagrodzenia kapitałem jest dla mnie zdobywanie klientów poprzez polecenia.
  6. Praca jest pisana od podstaw. To może brzmi jak truizm, ale wierz mi: na porządku dziennym jest kompilowanie „wzorów” prac i „tworzenie” z nich produktu.
  7. Interpretacja części praktycznej wymaga umiejętności matematycznych, badania korelacji odpowiedzi na różne pytania, tworzenia statystyk – co zapewniam na najwyższym poziomie.
  8. Zlecenie jest realizowane bez pośredników – co ma zasadnicze znaczenie w kwestii ceny.


Najważniejszym aspektem pisania jakiegokolwiek tekstu jest sama umiejętność pisania: używanie barwnego języka, jego bogactwo. Przy pisaniu prac magisterskich i licencjackich ważna jest oczywiście strona merytoryczna i znajomość zasad. Dlatego oferuję Ci:

doświadczenie w pisaniu najróżniejszych form: prozy, esejów, felietonów, artykułów, prac naukowych, tekstów motywacyjnych, poradników. To doświadczenie i umiejętności wprzędę w napisanie twojej pracy.

Pozdrawiam

czwartek, 7 marca 2019

Cyfryzacja


W niniejszym podrozdziale zostanie zaprezentowane kluczowe dla toku pracy pojęcie „cyfryzacji”. Można wyróżnić dwie podstawowe koncepcje opisujące to pojęcie – obie odnoszące się do wyrazów anglojęzycznych:
1. Digitization (digityzacja) – zmiana formatu z analogowego na cyfrowy.
2. Digitalization (digitalizacja) – adaptacja i rozpowszechnianie technologii cyfrowych.
Pojęcie drugie: digitalization, ma precyzyjniejsze znaczenie w kontekście rozważań zawartych w pracy, i na nim – w sensie odnośnika – opierała się koncepcja stworzenia Ministerstwa Cyfryzacji.
            Poszukując pełnego znaczenia terminu „cyfryzacja” należy rozszerzyć konotacje związane z digitalizacją o cechy doktryny; zasadna jest definicja cyfryzacji oparta na następujących podstawach:
·      jest to wielodyscyplinarna dziedzina rozważań, łącząca: komputeryzację, usieciowienie i informatyzację,
·      jej postęp zależny od stopnia społecznej akceptacji.
Istnieją również źródła, według których cyfryzacja i digitalizacja są synonimami, przykładem tego jest Nowy leksykon PWN z 1998 roku - z uwagi na ten fakt w celu uzupełnienia definicji cyfryzacji korzystne jest wymienienie cech charakterystycznych digitalizacji; należą do nich:
·      przekształcenie fizycznego świata w cyfrowy,
·      zwiększenie szybkości dostępu do danych i oszczędność powierzchni ich przechowywania,
·      stworzenie jednego uniwersalnego języka zastępującego wiele form komunikowania się, przykładowo: obrazu, ruchu, dźwięku,
·      nadanie przekształcanym treściom atrybutu uniwersalności, co wiąże się z nieporozumieniami w wymiarze kwestii autorstwa,
·      wielo-interpretacyjność przekształcanych treści,
·      tworzenie społeczeństwa uniwersalnego, gdzie zacierają się cechy charakterystyczne dla danych kultur.
Alternatywną definicję cyfryzacji podaje firma Digital McKinsey – według tej formuły o cyfryzacji można mówić w przypadku użycia narzędzi cyfrowych, które zastosowane są w celu poprawy produktywności i przyspieszenia rozwoju gospodarczego. Jest to więc definicja, dla której nieodłącznym kontekstem jest poprawa w obszarze gospodarczym, a samo użycie i rozpowszechnianie technologii cyfrowych nie stanowi wystarczającego warunku do zastosowania terminu cyfryzacja.
Cyfryzacja może być traktowana jako proces mający postać:
·      angażowania narzędzi i technologii cyfrowych do zmiany otoczenia, prowadzenia biznesu, wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy,
·      konwergencji wymiarów: rzeczywistego i wirtualnego.
Traktowanie pojęcia cyfryzacji w kategorii procesu związane jest z przemianami w dzisiejszym świecie i pokłosiem globalizacji: powstawaniem społeczeństwa informacyjnego – wzrastająca potrzeba cyfryzacji jest związana z rozwojem w czasie społeczeństwa informacyjnego, którego nadrzędnymi cechami są:
·      wytwarzanie informacji,
·      przechowywanie informacji,
·      przekazywanie informacji,
·      pobieranie informacji,
·      wykorzystywanie informacji.
Społeczeństwo informacyjne w dzisiejszej postaci jest efektem czterostopniowej ewolucji, rozpoczętej po drugiej wojnie światowej – cyfryzacja jest naturalnym skutkiem istnienia i rozwoju społeczeństwa informacyjnego; ów rozwój posiada imperatyw narastającej cyfryzacji i informatyzacji





sobota, 8 grudnia 2018

Narkomania wśród nieletnich


Ze zwiększonym prawdopodobieństwem popadnięcia w nałóg używania substancji psychoaktywnych związany jest obniżony poziom samooceny; w grupie teorii osobowościowych, koncepcjami odnoszącymi się wprost do tego aspektu są:
  1. Teoria obniżania własnej pozycji Kaplana: która nałóg traktuje jako zachowanie dewiacyjne będące efektem nieprzystosowania do norm społecznych i odejściem od społeczeństwa w celu uniknięcia doświadczenia cierpienia.
  2. Teoria samooceny w odniesieniu do uzależnień Steffenhagena: wedle której substancja psychoaktywna jest środkiem kompensacyjnym dla osób chcących obronić swoje ego – w przypadku, kiedy doświadczają braku poczucia własnej skuteczności. Uzależnienie zazwyczaj dotyczy osób, które nie posiadają wystarczającej ilości odniesień życiowych, na skutek nadopiekuńczości rodziców. Takie osoby odczuwają często napięcie i niepewność; ponadto obniżone poczucie własnej samooceny jest skorelowane z pragnieniem szybkiej gratyfikacji.
Sięganie po substancje psychoaktywne w znacznym stopniu związane jest z redukcją doświadczanego stresu. Modele redukcji stresu interpretują używanie tych substancji jako redukowanie tak zwanego „napędu”, czyli przykrości, lęku. Brak posiadania mechanizmów adaptacyjnych generuje takie stany, jak: bezradność, złość, wycofanie – omawiane substancje służą do niwelowania tych stanów. Stres jest samodzielnym imperatywem powodującym spotęgowane używanie substancji psychoaktywnych – co potwierdzają przykłady osób, których przyjmowanie zakwalifikować można jako przynależne do modeli: eksperymentalnego i rekreacyjnego; w przypadku sytuacji stresującej dla nich, zwiększają spożycie alkoholu. Spożywanie substancji psychoaktywnych, jako środek na zmniejszenie stresu, w istocie intensyfikuje indolencję w zakresie umiejętności radzenia sobie ze stresem





środa, 28 listopada 2018

Zarządzanie marką BMW


Generalnie schyłek lat 50-tych to największy kryzys BMW. Historia tej firmy mogła zakończyć się w roku 1958, kiedy to BMW chciał wykupić Daimler-Benz. Do przejęcia jednak nie doszło.
            Samochód osobowy BMW lat 60-tych kojarzy się ze średniej wielkości, zwrotnym autem przeznaczonym do dynamicznej jazdy. W 1961 roku BMW zapoczątkowało nowy standard, który był wypełnieniem niszy rynkowej i nazwało go: „Nowa klasa” (Neuen Klasse). Pierwszym przedstawicielem tej klasy był model 1500. Sukces tego pojazdu był tak ogromny, że musiano zwiększyć możliwości produkcyjne, w tym celu rozbudowano koncern o dwie fabryki. BMW stało się masowym producentem aut.
            Innym przedstawicielem „Nowej klasy” wartym odnotowania ze względu na wizerunek marki BMW był model 1600-2. Był jeszcze mniejszy od poprzednika, cechowała go swoista „zgrabność” prezencji, okrągłe reflektory i niemalże pionowo ustawiona przednia szyba. Model ten również odniósł wielki sukces finansowy, podobnie jak „mała” sportowa limuzyna BMW 2002 – kolejny przedstawiciel „Nowej klasy”. Auta BMW były kupowane pomimo stosunkowo wysokiej ceny, stały się modne, tworzyły standard, zapewniały prezencję, doskonałość technologiczną i walory szybkościowe: model 2002 przekroczył barierę 200 kilometrów na godzinę.
            Od roku 1968 zauważyć można powrót do koncepcji większych samochodów w wizerunku marki BMW. Wtedy też zostały wprowadzone podwójne przednie reflektory,  charakterystyczne dla późniejszych serii, aż do obecnych czasów.
            Analizując dzieje koncernu BMW nie ulega wątpliwości, że kluczowym punktem był  rok 1970, kiedy na scenie pojawił się Eberhard von Kuenheim. Był on kolejno: dyrektorem zarządzającym, prezesem i przewodniczącym rady nadzorczej BMW. Era Kuenheima trwała do roku 1999. W tym okresie miały miejsce następujące fakty:
- obroty BMW wzrosły osiemnastokrotnie,
- zatrudnienie w BMW wzrosło o ponad 200%,
- wartość sprzedaży BMW wzrosła trzydziestokrotnie,
- ilość sprzedanych samochodów osobowych BMW wzrosła czterokrotnie,
- powstała Centrum Badawczo Inżynieryjne dla koncernu,
- przejęto brytyjskiego Rovera (co, jak się okazało, było błędem),
            W latach 70-tych samochody osobowe BMW były projektowane głównie pod rynek amerykański. Drogie egzemplarze modelu z Serii 5 eksportowano za ocean z ogromnym powodzeniem, a BMW stał się symbolem luksusu i sportowej sylwetki – na co wpływ miało także utworzenie sekcji BMW Motosport zajmującej się: produkcją wersji cywilnych modeli sportowych i ogólnie udziałem BMW w zawodach sportowych, czego przykładem mogą być wyścigi Formuły 1 lub wyścig Le Mans.





sobota, 17 listopada 2018

Zasady funkcjonowania garnizonów


1. Definicje i podstawy prawne istnienia garnizonów     

Zasadniczo funkcjonują dwa opisy odnoszące się do pojęcia „garnizonu” i mogące służyć jako definicja tego pojęcia. Pierwsze związane jest z odziałem wojska, przebywającym stale lub czasowo w mieście lub twierdzy. Drugie z obszarem, na którym stacjonują jednostki wojskowe i będącym siedzibą instytucji wojskowych.
            Aktem prawnym, który bezpośrednio odnosi się do kwestii utworzenia garnizonów i kompetencji ich dowódców jest Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej w sprawie utworzenia, przekształcenia i zniesienia garnizonów oraz określenia zadań, siedzib i terytorialnego zasięgu właściwości ich dowódców - obecne brzmienie tego aktu było efektem nowelizacji, która nastąpiła 17 maja 2012 roku i nosi nazwę: Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej zmieniające rozporządzenie w sprawie utworzenia garnizonów oraz określenia zadań, siedzib i terytorialnego zasięgu właściwości ich dowódców - tym samym utracił moc poprzedni akt, również mający postać Rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej, datowany na 21 października 2004 roku.
            Wyżej wymienione podstawy prawne upoważniają do stwierdzenia, iż tworzenie garnizonów jest naturalną konsekwencją ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej. Siedziby garnizonów oraz ich zasięg terytorialny są ściśle wyspecyfikowane przez opisywane rozporządzenie; w Polsce przewidziane są 104 lokalizacje dla garnizonów – przykładowo dla większych miast, są to: Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Bytom, Elbląg, Gdańsk, Gdynia, Gliwice, Kielce, Kołobrzeg, Koszalin, Kraków – 2 garnizony, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Piła, Przemyśl, Radom, Rzeszów, Siedlce, Słupsk, Szczecin, Toruń, Wrocław, Warszawa, Zamość, Zielona Góra.
Jeżeli garnizon stacjonuje w mniejszej miejscowości,  siedziba dowódcy znajduje się czasami w innym mieście – tak ma się rzecz przykładowo w przypadku: Sochaczewa czy Złocieńca. Ponadto oprócz wyznaczenia zasięgu terytorialnego danego garnizonu uwzględnione są uwagi o wyłączeniu pewnych gmin, pomimo, ze leżą one na terenie zasięgu garnizonu.

2. Organizacja życia jednostki wojskowej

            Codzienny tok służby w garnizonie precyzowany jest w Decyzji numer 445/MON Ministra Obrony Narodowej z 2013 roku w sprawie wprowadzenia do użytku Regulaminu Ogólnego Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej; wymieniony dokument składa się z dziewiętnastu rozdziałów, jednakże dla celów niniejszej pracy istotne są niektóre z nich.

2.1. Opuszczanie garnizonu

            Żołnierze mogą opuszczać garnizon, jeżeli to nie koliduje z wymaganiami służby wojskowej; odbywa się to za pozwoleniem, za zgodą przełożonych i za okazaniem dokumentu uprawniającego do przebywania poza terenem garnizonu. Czas przebywania poza garnizonem jest ściśle określony i terminem granicznym jest moment przypadający 30 minut przed pobudką: dnia  następnego w dni powszednie albo dnia następnego po dniu świątecznym w dni świąteczne i przedświąteczne. W przypadku żołnierzy niezawodowych okres opuszczenia garnizonu wynosi od 12 do 72 godzin – w zależności od tego, kto wydał pozwolenie na opuszczenie garnizonu: dowódca drużyny, dowódca plutonu czy dowódca kompanii.
            Istnieją pewne wyjątki związane z następującymi sytuacjami:
- możliwość przedłużenia przebywania poza garnizonem w przypadkach szczególnych: śmierci lub ciężkiej choroby bliskiej osoby, własnej ciężkiej choroby, konieczności pomocy ofiarom klęski żywiołowej.

czwartek, 15 listopada 2018

Neoliberalizm po drugiej wojnie światowej

Kontynuacja rozwoju neoliberalizmu po II wojnie światowej

            Do reaktywacji ośrodka neoliberalizmu doszło 1 kwietnia roku 1947, kiedy to odbyła się konferencja w Mont-Pelerin. Problematyka poruszana podczas tego spotkania miała szerszy zakres niż przedwojenne dysputy koncentrujące się jedynie na neoliberalizmie gospodarczym. Konferencja skutkowała utworzeniem Towarzystwa Mont Pelerin (Mont Pelerin Society), składającego się z dwudziestu liberałów z: Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Francji i Austrii. Podobnie jak to się miało w Paryżu, również w kurorcie Mont-Pelerin doszło do powstania dwóch odłamów neoliberalnych
- ordoliberalizmu Euckena,
- chicagowskiej szkoły ekonomii, reprezentowanej przede wszystkim przez Miltona Friedmana, która w późniejszych czasach – począwszy od lat siedemdziesiątych XX wieku – stała się doktryną dominującą w świecie ekonomii.
            Przewodniczącym Towarzystwa Mont Pelerin został Friedrich von Hayek, a po roku 1960 zastąpił go Röpke, następnie kolejno funkcję tą pełnili obywatele RFN, USA, Anglii i Francji. Towarzystwo to organizowało konferencje i wydawało biuletyn, systematycznie się rozrastając – przy czym szczyt swojej świetności przeżywało w latach siedemdziesiątych.
            Należy zaznaczyć, iż doktryny neoliberalne odnosiły się głównie do najbogatszych gospodarek, aczkolwiek podatny grunt znalazły w Ameryce Południowej, gdzie istniały dziesiątki organizacji propagujących neoliberalizm – a przykład Brazylii pokazał, iż przyczyniały się nawet do obalenia prezydenta i zmiany ustroju, a także przeprowadzenia szeregu reform.
            Śledząc koleje losu najważniejszych „frakcji” działających w ramach ogólnego nurtu neoliberalnego, istotną rolę odegrali tak zwani „Chicago Boys”; grupę tą stanowili chilijscy studenci Uniwersytetu w Chicago, którzy w trakcie studiów stali się gorliwymi wyznawcami doktryn von Hayeka i Friedmana. W roku 1975, po obaleniu prezydenta Salvadore Allende, Augusto Pinochet przekazał grupie „Chicago Boys” pełnię władzy w zakresie gospodarki Chile i centralnych instytucji tego państwa.
            W celu zapobieżenia katastrofie gospodarczej zaordynowano tak zwaną „terapię szokową” – do czego przyczynił się sam Milton Friedman odwiedzając Chile w 1975 roku, i stwierdzając konieczność takich działań. Tok wydarzeń w Chile – które stały się laboratorium neoliberalizmu – natchnęły inne państwa Ameryki Południowej do podobnych kroków, jak również państwa Europy Wschodniej i Środkowej.
            Dobitne przykłady dominacji stylu rządzenia opartego na filozofii neoliberalnej stanowią osoby Margaret Thatcher i Ronalda Reagana, którzy – co trzeba podkreślić: z doskonałym skutkiem – walnie przyczynili się do propagowania globalnego kapitalizmu, a sama premier Thatcher wyznawała zasadę „There Is No Alternative” (Nie ma alternatywy), mając na uwadze wolny rynek i handel.
            W przypadku Polski, początek neoliberalizmu miał swoją genezę w poglądach i działalności Margaret Thatcher – to zawężone pojęcie liberalizmu stanowiło źródło inspiracji dla polskich prekursorów, którzy jednakże napotkali silny opór w postaci polskiej mentalności i uwarunkowań, nasyconych przeświadczeniem, iż liberalizm tożsamy jest z egoizmem bogatszych. Z jednej strony Polacy uważali, iż słusznym jest dążyć do zysku i stwarzać warunki dla powstawania silnej konkurencji – z drugiej strony, iż powinny istnieć silne, wiążące regulacje państwowe, a same przedsiębiorstwa nie powinny mieć prawa do zwalniania pracowników.
            Obecnie skutki polityki neoliberalnej w Polsce poddawane są coraz częstszej krytyce; oto główne punkty ciężkości tej krytyki [skutków]:
  1. Ogromna nierównomierność pomiędzy tymi, którzy skorzystali, a tymi którzy stracili – co stało się skutkiem nierówności społecznych o niespotykanej w przeszłości skali.
  2. Rynek stał się ważniejszy niż demokracja.
  3. Władza i bezkarność banków i korporacji.
  4. Coraz większe rozwarstwienie ekonomiczne – w Unii Europejskiej większe jest tylko w Estonii, Portugalii i Wielkiej Brytanii. Pomiar dokonywany był jako stopień koncentracji zmiennej losowej, jaką jest zamożność rozumiana jako dochód gospodarstw domowych.
  5. Bardzo wysoka stopa bezrobocia.
  6. Rozpad więzi społecznych – klasy lepiej sytuowane uzurpują sobie prawo do protekcjonalnej oceny biedniejszych.
  7. Bardzo niski współczynnik zaufania społecznego – 3,5 razy niższy niż w państwach skandynawskich.
  8. Degenerujący wpływ na samoocenę młodych ludzi, którzy winy szukają w sobie.

poniedziałek, 12 listopada 2018

Cień wiatru


Pasja czytania ogarnęła mnie, kiedy miałem sześć lat. Z początku „kaliber” książek nie miał znaczenia; byłem przecież dzieckiem, czyli miałem mnóstwo możliwości, z których „niewiadomo co” miało się urodzić. Mógłbym ułożyć chronologicznie najważniejszych dla mnie pisarzy, tworząc swoisty podział życia na etapy: Mark Twain, Howard Pyle, a następnie Juliusz Verne. Od początku, to znaczy od momentu, kiedy zacząłem czytać beletrystykę, nie miałem wątpliwości, iż ludzie kochający książki rozumieją się w sposób niedostępny dla innych; nie twierdzę, iż jest to kwestia o charakterze czarno-białym: nie dzielę ludzi na czytających i nie czytających, z pewnością istnieje wiele odcieni szarości, ale tylko niektórzy potrafią zrozumieć chińskie przysłowie: „Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem, to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem”.
Istnieją trzy rodzaje okoliczności – związane z przeczytaniem książki - które niosą ze sobą imperatyw mogący „zmienić czyjeś życie”: kiedy pod jej wpływem, ktoś zacznie czytać i stanie się to jego pasją, kiedy znajdzie inspirację, względnie praktyczne wskazówki, do wypełnienia jakiegoś dzieła w swoim życiu, bynajmniej nie związanego z książkami, oraz trzeci, który towarzyszył mojej osobie – a związany z powieścią stanowiącą asumpt do napisania niniejszego tekstu: kiedy sposób przedstawienia świata w danej książce zachwyci czytelnika do takiego stopnia, że chciałby go zgłębiać dalej, pisząc lub czytając.
„Cień wiatru” hiszpańskiego pisarza Carlosa Ruiza Zafona należy do cyklu powieści o Cmentarzu Zapomnianych Książek – o tym jednak dowiedziałem się później, a także o tym, że postacie z tych książek przewijają się w kolejnych tomach cyklu, jednak są ukazane w różnych kontekstach; taka konstrukcja fabuły jest źródłem specyficznej prezentacji rzeczywistości, niczym: świat w świecie, co tym bardziej przykuwa uwagę i zachęca ku zagłębianiu się w te światy. O tym, iż jest to przejaw kunsztu pisarskiego  w aspekcie oddziaływania na czytelnika doszedłem pod wpływem powieści Zafona i niejednokrotnie miałem możliwość obserwacji, jak inni mistrzowie światów stworzonych wykorzystują ten zabieg, jak choćby: Stephen King czy Johan Theorin…
Dywagacje, które umieściłem na początku, są dla mnie istotne w dwóch kwestiach: po pierwsze „Cień wiatru” stanowił dla mnie początek, oś, dzięki którym mogłem zacząć tworzyć. Po drugie uwierzyłem w siebie. Każdy człowiek potrzebuje poczucia sensowności swoich działań, bo nie można bez końca dryfować przeciągany niczym lina przez dwie siły: księżyc i słońce. Istnieje nawet teoria „poczucia własnej skuteczności” – bez niej człowiek ulega demoralizacji, której towarzyszy narastający bezsens. Kiedy Daniel Sempere, przyprowadzony przez swojego ojca, odwiedził Cmentarz Zapomnianych Książek po raz pierwszy i odnalazł przeznaczoną mu książkę autorstwa Juliana Caraxa, jego życie nabrało sensu – dla mnie również, bo idea, iż książka i człowiek mogą być sobie przeznaczeni jest inspirująca w dwóch wymiarach: twórca nosi w sobie historię i dzięki temu ona powstaje – dlatego rzeczą wysoce nikczemną jest jakikolwiek plagiat, z którego niestety w znacznym stopniu składa się obecnie świat, z drugiej strony ta historia tworzy człowieka: jej klimat, pełnokrwiste postacie, miejsca, które chciałoby się stworzyć w rzeczywistości. Przeznaczenie: już nic nie będzie przypadkowe – tak jak twierdzą wschodnie religie i nowoczesna fizyka. Mając tak silny punkt oparcia, nieruchome, niezmienne centrum, mogłem zacząć przemieszczać się dalej: w krainę książek. Istnieje historia tak zachwycająca, że chce się do nich wracać, i w tej historii światem pisarzy i czytelników rządzi przeznaczenie. Nawet jeżeli przyziemny umysł uzna to za fikcję literacką, dla mnie stanowiło to – a nie miałem wtedy pojęcia o odkryciach dzisiejszej fizyki, zakładającej możliwość wystąpienia skutku przed przyczyną lub stwierdzającej, iż wszechświat nie mógłby istnieć bez mózgu człowieka – bezpieczny, uspokajający początek, z którego, z przyjemnym uczuciem mogłem rozwijać swój świat książek: pewną ręką odrzucać to, co do niego nie pasuje – choćby zyskało dobre opinie krytyki i było popularne, i zacząć tworzyć własny styl, trzymając w zanadrzu nadzieję, że jeśli będę wystarczająco mocno pragnął mogę tworzyć historie inne, lecz równie dobre.
Powieść od początku zachęca, zapowiada wiele atrakcji; jeżeli czytelnik chce ją smakować słowo po słowie, a nie tylko przeczytać, napotyka na: „niebieskawy półmrok”, „freski wypełnione…baśniowymi stworami”, które nadają Cmentarzowi Zapomnianych Książek niezapomniany urok; sam „Cmentarz” jest oszałamiający - jednak powtarzam, potrzebne jest do tego założenie: to jest książka, dla tych, co kochają czytać – ze swoimi: schodkami, platformami, tunelami i mostkami. Pisarz z pasją to wiele, ale pisarz z powołaniem to jeszcze więcej – dla Daniela Sempere powołaniem stało się między innymi odnalezienie Juliana Caraxa, autora „Cienia wiatru”. Carax to postać ze wszech miar tajemnicza. Powieść wypełniają inne postacie, a fabuła zaczyna w coraz większym stopniu przypominać łamigłówkę – aczkolwiek główny koncept nie jest specjalnie skomplikowany, gdyż człowiek (diabeł?) palący książki Caraxa zostaje ujawniony za szybko, w sposób za bardzo oczywisty, i skłaniałbym się ku twierdzeniu, iż jest to w pewnym stopniu wada, to meandry kolei losu wciągają czytelnika. Nie ma powieści doskonałej; czytając tą po raz trzeci  zauważałem już pewne naiwności w sposobie budowania akcji, jednak uważam, cytując słowa poczytnego pisarza, którego nazwisko już wcześniej wymieniłem, iż pisanie powieści jest jak wydobywanie skamieliny, do pisarza należy w głównej mierze pokazanie czytelnikowi: zdarzyło się to, to…i jeszcze to! – i Zafon czyni to w niesamowity sposób, okraszając treść kwiecistym (obecnie uważam, iż nieco zbyt kwiecistym) językiem.

niedziela, 11 listopada 2018

Sektor małych i średnich przedsiębiorstw


      Wraz z wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej w polskim prawodawstwie pojawiły się nowe terminy; jednym z takich terminów jest: sektor małych i średnich przedsiębiorstw (dalej w pracy nazywany: MŚP). Terminem MŚP posługują się także organizacje o zasięgu światowym, jak choćby Organizacja Narodów Zjednoczonych i Bank Światowy.
      W 2004 roku, zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej, zmieniono wymogi kwalifikujące przedsiębiorstwa do powyższego sektora, mianowicie:
1. Za mikroprzedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który: w co najmniej jednym z dwu ostatnich lat obrotowych zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro (artykuł 104 w/w ustawy).
2. Za małego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który: w co najmniej jednym z dwu ostatnich lat obrotowych zatrudniał średniorocznie mniej niż 50 pracowników oraz osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 10 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 10 milionów euro (artykuł 105 w/w ustawy).
3. Za średniego przedsiębiorcę uważa się przedsiębiorcę, który: w co najmniej jednym z dwu ostatnich lat obrotowych zatrudniał średniorocznie mniej niż 250 pracowników oraz osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 50 milionów euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 43 milionów euro (artykuł 106 w/w ustawy).
      Trzy powyższe klasy tworzą właśnie sektor MŚP.
      Należy dodać, iż średnioroczne zatrudnienie oblicza się tylko na podstawie pełnych etatów, nie zaliczając osób na urlopach macierzyńskich i wychowawczych.
      Analizując powyższą klasyfikację należy wspomnieć, iż warunkiem zakwalifikowania do sektora MŚP jest posiadanie statusu przedsiębiorstwa, a więc spełnienia definicji ustalonej przez kodeks cywilny w artykule 55.1: „Przedsiębiorstwo jest zorganizowanym zespołem składników niematerialnych i materialnych przeznaczonym do prowadzenia działalności gospodarczej…”. Przedsiębiorstwo jest określane jako podmiot bez uściślenia jaką ma mieć formę prawną.
      Można zadać sobie pytanie: jaki jest sens wyodrębnienia sektora MŚP na tle innych przedsiębiorstw? Odpowiedzi, przede wszystkim, należy szukać w fakcie, iż: kardynalną zasadą systemu rynkowego jest zasada konkurencji; równowaga rynkowa byłaby narażona na destabilizację, gdyby mniejsi przedsiębiorcy nie mogli wpływać na ceny wyrobów i usług.       
      Obecnie, w roku 2014, rozpoczyna się nowy, siedmioletni okres rozdysponowania środków z europejskich funduszy; na lata 2014 – 2020 Unia Europejska przewidziała, że pierwszym obszarem, priorytetowym, będzie: „Spójność i konkurencyjność na rzecz wzrostu zatrudnienia”. Z kolei na drugim miejscu plasuje się: „Pomoc bezpośrednia i wydatki związane z rynkiem”. Jak widać UE koncentruje się właśnie na dofinansowaniu sfer, które wydają się mieć bezpośredni związek z sektorem MŚP. Twierdzenie to można oprzeć na następujących przesłankach:
  1. Mniejsze przedsiębiorstwa często nie zajmują się produkcją wieloseryjną, w każdym razie nie tak, jak ma to w przypadku większych przedsiębiorstw, mogą więc zaspokajać bardziej indywidualne gusta klientów i w tym aspekcie rywalizować z większymi producentami – powoduje to większą konkurencyjność na rynku.
  2. Przedsiębiorcy sektora MŚP mogą – na obszarach słabiej zagospodarowanych, o większym bezrobociu – zatrudniać osoby, które nie miałyby szans na pracę w wielkich koncernach, o bardziej rygorystycznych zasadach rekrutacji.  Ponadto dla wielu pracowników specyficzna atmosfera panująca w takim mniejszym przedsiębiorstwie, czyli mniejsza anonimowość, powoduje większą identyfikację z firmą i lojalność. Niewątpliwie sektor MŚP wpływa na łagodzenie bezrobocia, co jest szczególnie ważne w związku z trzecim priorytetem UE, a więc: „Rozwojem obszarów wiejskich”.
  3. Sektor MŚP jest bardziej elastyczny, jeśli chodzi o zmianę struktury i bardziej innowacyjny w przeliczeniu na jednego pracownika, a także mnie sformalizowany.